31.10.2014

Podróże inspirują

Nie lubię słowa inspiracja, ale w tym przypadku jest ono bardziej na miejscu, niż zwykle. Ma związek z moimi wakacjami, które spędziłam w Meksyku....tak, tak, w Meksyku! Było najlepiej! Przywiozłam ze sobą mnóstwo wspomnianych wyżej inspiracji, przemyśleń, a co najważniejsze - głowę pełną pomysłów i obrazów. Powoli zaczynam je wszystkie przenosić na papier i realizować. Pierwsza ilustracja, z meksykańskiej serii, powstała pod wpływem Mezcala :). Dzisiaj piątunio, więc SALUT za udany weekend!


Zaczynam, z myślą o oglądających mojego bloga, prowadzić go rzetelnie i obiecuję wrzucać również szkice i bazgroły, z których powstaja moje ilustracje. Oto pierwszy ON ( szkic) ----- poniżej


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz